Jaś leży na macie....co jakiś czas ulewa.
Julia siedzi koło niego. Opowiada..macha zabawkami..co jakiś czas wyciera mu buzię tetrową pieluszką.
-"Widzisz mamusiu jaką masz pomocnicę?
-Tak widzę..pięknie Juluś :)
-Ja też tak ulewałam jak byłam mała?
-Tak .Ale wtedy nie miałam nikogo takiego do pomocy ;)
-No, tak.....dobrze to sobie Mamusiu wymyśliłaś.....najpierw urodziłaś jedno dziecko-mnie i dopiero drugie - Jaśka......tak żebym mogła Ci pomagać :) "
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz